Zawsze podobały mi się murale, tylko zwykle oglądałam je z samochodu. Po wycieczce do Płocka zamarzył mi się spacer po Warszawie w poszukiwaniu najładniejszego warszawskiego murala. Na początek Grochów i Kamionek - spacer udany, murale znalezione, ale zadziwiająco trudno się je fotografowało smartfonem - w kadr wchodziły latarnie, samochody, kosze na śmieci...
radiomagnetofon na ulicy Karczewskiej - widok od Grochowskiej
rekonstrukcja reklamy Poldrób, która kiedyś znajdowała się na Grochowskiej przy rondzie Wiatraczna, a teraz na ul. Męcińskiej
na tej samej kamienicy, od strony Grochowskiej znajduje się mural pamięci holokaustu Romów
kolejny przystanek - ul. Siennicka i mural na ścianie sali gimnastycznej obok obelisku Pomnik Budowy Szosy Brzeskiej z 1825 r. postawionego z inicjatywy Stanisława Staszica
mural - niespodzianka - ukryty w podwórku przy ul. Stanisława Augusta 24

tym razem nie mural, ale odpadnięty tynk stworzył ciekawy wzór
ul. Mińska 12 - ciekawy mural prezentujący fantastyczne miasto
ul. Mińska 12 - mural upamiętniający elekcję na polach Kamionka pierwszego elekcyjnego króla Polski Henryka Walezego w 1573 roku
Soho Factory i Wars
ulica Bliska 23 - ptak i wąż
Loesje - ul. Lubelska 30/32
również na ul. Lubelskiej (widok od Skaryszewskiej) - mural Jana Karskiego "Kto nie potępia ten przyzwala" po polsku, niemiecku i hebrajsku
ul. Targowa 12 - "Shapes of Colour"
na koniec mural jeszcze z PRLu - reklama Warszawskich Zakładów Fotochemicznych Foton na ulicy Targowej 15













































