Jadą drogą 801 z Warszawy do Puław warto choć na chwilę skręcić w bok i odwiedzić Mariańskie Porzecze, gdzie znajduje się XVIII-wieczny drewniany kościół. Z zewnątrz kościół wygląda niepozornie, ale w środku znajdują się malowidła przedstawiające ołtarze, kolumny, figury świętych - wyglądają jakby były trójwymiarowe (tzw. malarstwo iluzoryczne).
Szukając informacji o historii tego kościoła znalazłam na portalu Mazowsza (www.mazowsze.travel) taką ciekawą informację:
"Były kustosz tutejszego sanktuarium wspominał historię następującą: w latach siedemdziesiątych XX wieku obchodzono rocznicę walk na przyczółku warecko-magnuszewskim. Zaproszono grupę kombatantów polskich i radzieckich i zorganizowano im objazd po terenie, w którym walczyli w 1944 roku. Pokazano im również zabytki tego rejonu, pośród nich także kościół w Mariańskim Porzeczu. Jeden z radzieckich generałów zatrzymał się przed kościołem i trwał w zdumieniu, aż zapytano, czy tak bardzo zachwycił go ten zabytek. – Nie – odparł generał – ale że ja nie wiedziałem, że taki drewniany kościół tu stoi! Tak bardzo brakowało nam wtedy drewna na budowę mostu!" Dużo szczęścia miał ten kościół :)
w podziemiach - trumna, podobno pusta
w dalszej części podziemi spoczywają księża marianie, którzy pracowali w Goźlinie w latach 1699 - 1864 (kasacja klasztoru w wyniku represji po Powstaniu Styczniowym)














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz