czwartek, 11 maja 2017

Beskid Śląski - część pierwsza

Jeśli miałabym wybierać między wypoczynkiem nad morzem czy w górach, to wybrałabym góry :) Można się zmęczyć, ale widoki są rewelacyjne - nie tylko o zachodzie słońca ;)
Pierwszego dnia - na rozgrzewkę - zrobiliśmy trasę Wisła Głębce - Kiczory (989 m) - Wielki Stożek (978 m) - Wisła Kopydło. Wg kalkulatora szklaków (https://www.szlaki.net.pl/) przeszliśmy 12,8 km, w górę 540 m, w dół 580 m.
 
Początek przy zabytkowym wiadukcie kolejowym wybudowanym w latach 1931-1933





 
 



 
Pierwszy szczyt - Kiczory (989 m)
 
 

napotkaliśmy też takie formacje skalne - bardziej kojarzące się z Karkonoszami 


drogowskaz czeski -  w przeciwieństwie do polskich drogowskazów, podane są odległości a nie czas przejścia


Schronisko PTTK Stożek  - najstarsze schronisko w Beskidzie Śląskim. Myśl o żurku, pomidorowej i szarlotce pomagała nam na szlaku :) Polecam bardzo dobrą zapiekankę.


widok spod schroniska

 


i zejście - wbrew pozorom zejścia bywają trudniejsze od podejść

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz