poniedziałek, 15 maja 2017

Deszczowy dzień czyli wycieczki samochodowe: Koniaków i Cieszyn

Korzystając z deszczowej pogody pojechaliśmy zobaczyć słynne koronki w Koniakowie. O historii koronek można dowiedzieć się na wystawie koronek koniakowskich im. M. Gwarek. Początkowo koronki wykorzystywane były do wyrobu "czółek" i siatek do czepców, które nosiły wszystkie mężatki. A teraz z koronki można kupić serwetki, ozdoby na choinkę a nawet bieliznę :)
 
 

W 2013 roku pięć koronczarek z Koniakowa zdobyło rekord Guinnessa za największą na świecie koronkę - ich dzieło ma 5 metrów średnicy, waży 5 kg, składa się 8 tysięcy elementów i 50 km nici. Największa koronka koniakowska świata powstawała prawie pół roku!




po drugiej stronie ulicy w galerii Chata na Szańcach również można obejrzeć i kupić wyroby z koronki a także "ciekawe" obrazy
 

 
Jak jeszcze nie było gotowej drogi A1, to jadąc na narty lub na wakacje, często przekraczaliśmy granicę w Cieszynie. I zwykle jedliśmy obiad we włoskiej restauracji "Da Capo" w Czeskim Cieszynie na ul. Sokola-Tůmy. I tym razem obiad był bardzo dobry :) Polecam pizzę, rybę z grilla i gnocchi (po czesku noky). A korzystając z okazji zwiedziliśmy czeski i polski Cieszyn.
 
Urząd Miejski w Czeskim Cieszynie
 



zawsze z ciekawością porównuję grafiki na znakach drogowych - w Czechach jest "pan w berecie"

 
oraz dziewczynka z kokardą


granica na rzece Olzie


a to już polski Cieszyn





 


dalej od rynku niestety domy jeszcze nie zostały odnowione




Cieszyńska Wenecja 





 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz